back to 90's / ppz.com

Saturday, 1 October 2016 29 comments



Nie spodziewałyście się że wrócę co? Przyznajcie;)))
Ale wróciłam, być może za chwilkę znów zaginę w akcji ale pamiętajcie że to tylko i wyłącznie brak czasu powoduje zastój na blogu. Jeśli ktoś za mną tęskni (jest tu choć jedna taka osoba, łapka w górę;)) to zapraszam na instagram :)
Znajdziecie tam codzienną porcję fotek, ciuchowych szaleństw oraz kocich charakterów <3

Skoro już jestem to przyznam że bardzo mi Was brakuje. Gdy mam tylko chwilkę zaglądam na Wasze blogi i czasem udaje mi się zostawić komentarz...nie spisujcie mnie jeszcze na straty...;)
Pliiiissss!!!

Dzisiejszy look to jak zwykle mieszanka wybuchowa. Możecie wierzyć lub nie ale gdy kupuję daną część garderoby wiem dokładnie jak ją skomponuję w zestawie. Wizja jest zazwyczaj spokojna a nawet klasyczna, jednak gdy nowość ląduje na moim grzbiecie...Hm...
Pomysły na zestawy galopują mi przed oczami a ja nie mogąc się zdecydować chwytam ten, który znajduje się najbliżej.
Zostawiam Was ze zdjęciami i życzę cudownego weekendu :****


W ramach współpracy ze sklepem ppz.com otrzymałam śliczny koronkowy bralet w bardzo jesiennym odcieniu wina.
Zastanawiałam się jak go ograć by nie musieć prezentować tzw. wdzięków w bieliźnie...postanowiłam wpleść go w całkiem romantyczny i lekko zadziorny look w stylu grunge.
Pomogły mi w tym bardzo modne w nadchodzącym sezonie dodatki.
Skórzany choker i wysokie sznurowane buty przypomniały mi moje szczenięce lata, gdy biegałam na koncerty ubrana od stóp do głów w jedyny słuszny kolor czyli czerń;)))




ballerina

Thursday, 25 August 2016 38 comments



Historia zestawu jest następująca...
 Pierwsze pojawiło się w mojej szafie body. Urzekły mnie paseczki ozdabiające dekolt. Planowałam  nosić je stale i sądziłam że będzie to mój ukochany ciuch tego lata a miałam je na sobie ze dwa razy. Może dlatego, że nie miałam na nie innego pomysłu niż jeansowe szorty;) NUUUDA.
Baletki kupiłam z miesiąc temu i cieszyłam się niesamowicie że udało mi się je upolować online, bo tu gdzie mieszkam docierają jedynie szczątki kolekcji...
Jako ostatnią nabyłam spódniczkę. Dosłownie dwa dni temu przykleiła mi się do łapek w małym sklepiku, który powinien być zakazany (same cudowności w fajnej cenie).
I nigdy naprawdę nigdy nie planowałam tego wszystkiego połączyć w całość...ale tak jakoś samo wyszło;))) Chyba przez kolorystykę...
Nie planowałam też kota na zdjęciach, ale on chyba lubi się focić a skoro ja go lubię to pozwoliłam mu zostać i to właściwie ON jest największą gwiazdą dzisiejszego posta (przynajmniej dla mnie)!

Kiss*****
PS. Ostatnie zdjęcie udowadnia, że życie i praca blogerki modowej wcale nie są łatwe. Nawet kot się zmachał;)))


dolce vita/ new beautiful dress from dezzal.com

Monday, 15 August 2016 14 comments


Cześć:)
Dziś chciałam pokazać Wam moją nową cudowną i absolutnie cudowną sukienkę, którą otrzymałam od sklepu DEZZAL.COM
Dlaczego jestem w niej tak bardzo zakochana? Ponieważ jest totalnie w moim stylu!!!
Kolory, fason i wszystkie możliwe dodatki czyli pompony, błyszczące kryształki i złote koraliki....wszystko co uwielbiam na jednym ciuszku.
Powiem szczerze, że wybór tej jednej jedynej sukienki nie był łatwy, gdyż asortyment w sklepie dezzal jest przeogromny.
Jeżeli szukacie czegoś wyjątkowego na wesele, randkę czy inną ważną okazję to istnieje spore prawdopodobieństwo że w tym sklepie znajdziecie ideał:);)
Sporo osób zapyta a co z jakością?
Specjalnie popstrykałam kilka fotek samej sukience, abyście mogły same przekonać się jak dobrze została uszyta.
Wykonana jest z dobrej jakościowo tkaniny o delikatnym połysku. 
Wszystkie elementy jak pompony, koraliki czy delikatny złoty, kryty zamek są estetycznie wszyte/przyszyte.
Nie było w sukience wystających nitek, skaz tkaniny czy innych defektów.
Dodatkowo sukienka pojawiła się u mnie w ciągu zaledwie dwóch tygodni, efektownie zapakowana w estetyczny worek strunowy.
Atutem zamawiania na tej stronie jest  automatyczny przelicznik rozmiarów. Dzięki niemu dobrany została sukienka, która leży jak szytanamiarę:)

Po wszystkich peanach na temat tego cudeńka pozostajemi zaprosić Was do obejrzenia fotek.
Pstryknęliśmy je podczas spontanicznego urodzinowego wypadu do Rzymu.
Sceneria wprost wymarzona dla tak pięknej garderoby;)))

Buziaki:****




boho

Friday, 5 August 2016 25 comments


Co tu dużo mówić...kolejna odsłona mojego ulubionego stylu :)



Blue star

Saturday, 30 July 2016 33 comments


Hej!
Wybaczcie ale dziś nie jestem w stanie napisać kompletnie nic ciekawego ani nawet zabawnego.
Ostatnie dni trochę mnie wymęczyły...nie ukrywam, że temperatura na dworze też nieźle daje w kość.
Lubię upały ale 37C o godzinie ósmej wieczorem i to w cieniu oraz brak zimnej wody w kranie (tak zimny prysznic trochę ratowałby sytuację) ...
Zatem zostawiam Was z fotkami i zmykam w poszukiwaniu jakiejś chłodnej nory, zawsze mogę wyjąć wszystko z lodówki i zamknąć się w środku ;)))
Buziole i miłego weekendowania***


PS. Fotki zrobione w bardzo ładnych okolicznościach przyrody, mam nadzieję że się spodoba:)



Exotic

Thursday, 14 July 2016 22 comments


Hej!!:)
Wiecie co? Znów nawaliłam i to na całej linii...
Miałam wrócić do regularnego blogowania i nie było mnie ponad miesiąc!!
Chciałabym krzyknąć czyja to wina??? Tak by ktoś mógł odpowiedzieć że pingwina...
A tak naprawdę to wina komputera, który po czterech latach nadmiernej eksploatacji oraz wożenia w walizkach wszelakimi środkami transportu (nie zawsze komfortowymi) postanowił wykitować!
Zatem wykitował i to w wielkim stylu!!! Ani prośba ani groźba do niego nie przemówiła.
Troszkę czasu minęło i udało mi się nabyć nowe bejbi, zatem wracam... o ile znów mi coś w tym nie przeszkodzi.
 Wybaczcie moją nieobecność na Waszych blogach oraz brak aktywności w głosowaniu na Wasze stylizacje (Edyta zwłaszcza Ciebie chciałam wspierać ale mogłam tylko mentalnie).
 Jedynym urządzeniem zapewniającym mi kontakt z internetowym światem był telefon.
Niestety nie wszystkie strony chciały się na nim załadować...

Dziś pozostaje mi życzyć sobie aby kolejny post pojawił się niebawem i nadrobić blogowe zaległości:)
Zostawiam Was z fotkami (mam nadzieję,że się spodobają).
Jeśli tylko macie ochotę wpadajcie na instagram po codzienną dawkę zdjęć:)

Buziaki i do zobaczenia:**



Blue blue jeans //@pozerki... ulubione outfity z tygodnia

Saturday, 4 June 2016 17 comments

Cześć!!!
Dawno mnie tu nie było...bardzo bardzo dawno. Niestety życie weryfikuje nasze plany i postanowienia a doba też nieraz bywa za krótka by znaleźć czas na wszystko...
Ale jestem i to z dość nietypowym postem...postanowiłam zebrać dziś w jednej notce ulubione stylizacje z ostatnich tygodni. Przekonacie się, że styl boho "przykleił" się do mnie na dobre;);)
Rzeczą, która stale się przewija są urocze jeansowe espadryle od pozerki.pl oraz rożnego rodzaju nakrycia głowy, które pozwalają mi okiełznać odrastającą już grzywkę (zawsze po jakimś czasie zaczynam żałować że ją obcięłam;))
Z uwagi na dość sporadyczną ostatnio moją tu obecność,  zachęcam do śledzenia mnie na instagramie.
Wpadajcie po codzienną dawkę "mody" oraz pozytywnej energii!!!:)
Buziaki :***




I'm so vogue // @pozerki

Friday, 6 May 2016 23 comments


Pastele pojawiają się każdej wiosny obok tych najbardziej nasyconych barw.
Wyczekiwane przez nas tak samo mocno jak pierwsze ciepłe promienie słońca.
Znudzone zimnem, lodowatymi podmuchami wiatru zrzucamy z siebie ciepłe czarne i brązowe sweterki i ochoczo przywdziewamy zwiewne szmatki w odcieniach delikatnego różu, żółci czy błękitu...Nawet szarości stają się jakby delikatniejsze i rozbielone...
I nie szkodzi że pod koniec lata nie będziemy już mogły na nie patrzeć, że mdlić nas będzie od samego patrzenia na nie;)
Pastele to nieodłączny element lata!

Koszulka dość "zaczepna"...w zasadzie zarówno so vogue czy so chic to określenia zarezerwowane dla wielkich modowego świata, ale co mi tam;))
Fajnie jest się czasem poczuć kimś wyjątkowym, choćby tylko dzięki koszulce;)
Miłego weekendowania!!
:****




Printed dreams // @pozerki

Tuesday, 3 May 2016 34 comments

Wiosna i lato to dla mnie najlepszy czas...
Lubię ciepło, słońce i nie męczę się specjalnie nawet podczas upałów. Suche powietrze i wysoka temperatura sprawiają że mam więcej energii i chęci do życia:)
W ten najfajniejszy dla mnie czas lubię eksperymentować ciuchowo, zestawiać ze sobą zwariowane kolory i wzory.
Często wybieram styl boho, jednak zdarza mi się z niego zrezygnować na rzecz sportowych zestawów.
Dziś w roli głównej...WSZYSTKO!!!;))
Serio nie potrafię wyróżnić ulubionej rzeczy;)
Koszulka ujmuje spojrzeniem rzucanym spod rzęs, to samo czyni kolorowa jak tęcza spódniczka.
Buty, które wyglądają jakby były pochlapane farbą wydały mi się niesamowicie oryginalne no a torebkę kupiłam po równych trzech latach wzdychania do niej...
Trzy lata temu zachorowałam na Furlę, ceny jednak mnie zabiły. Jednak jako osoba dość uparta i cierpliwa tropiłam ją zapamiętale aż natrafiłam na to zielone maleńkie cudo w cenie, która była już do przyjęcia.
Szczęśliwa ja!!!:)

Ok...dosyć gadania o ciuchach...w Polsce trwa nadal długi weekend... zatem balujcie, wypoczywajcie i chillujcie!
Buziole wielgachne:***


Black cat

Thursday, 28 April 2016 25 comments
 
 
Dziś stoczyłam z sobą minutową walkę o tytuł posta...
Właściwie to może powinno mieć to coś wspólnego z gwiazdami bo przyznaję że buty w stylu Stelli McCartney  robią tu ogromną robotę...Jednak zostały brutalnie wygryzione przez panoszące się na torebce tygrysy.
Wiem że połączenie jest "lekko" ryzykowne ale cóż, taki już mam gust i w tej kwestii chyba nie za wiele się zmieni;))
Dodatkowo tłumaczę się tym, że reszta zestawu  jest niesamowicie bezpieczna i stała się tłem dla całej zgrai...
I tak pogodzone ze sobą, otulone czernią rozgwieżdżonego nieba, drapieżne koty przeciągają się leniwie w leśnej gęstwinie...
;) 
 
 
 

mexico

Monday, 25 April 2016 35 comments

 
 
No dobra trochę ściemniam, to nie Meksyk...może innym razem;) Tak sobie zresztą o tym Meksyku po cichu marzę...Tym razem Fuerteventura ale zarówno okoliczności przyrody jak i moja super kolorowa kiecka kojarzą mi się jednoznacznie.
Spódnica na tyle dała po oczach, że reszta raczej minimalistyczna i stonowana. Proste body czy top i denimowa torba oraz wygodne klapki dziadka stworzyły look w którym czułam się naprawdę swobodnie a przy tym mega kobieco:)
Taki hippie styl najbardziej mi ostatnio pasuje...no cóż pogoda mnie chyba rozleniwia...Jedyne niebezpieczeństwo jest takie że można sobie przydepnąć spódnicę;)))
 





olive

Monday, 11 April 2016 38 comments

 
Hej hej!!! To ja:)
 Udało mi się uniknąć wszelakich kataklizmów i tym samym wrzucić kolejnego posta ;)
Uwierzcie mi na słowo, że jestem z tego powodu naprawdę przeszczęśliwa! Choć w zasadzie pisząc te słowa nie wiem jeszcze czy zdołam opublikować notkę;)
Jeśli niedługo nacisnę "opublikuj" uznam że jestem prawdziwą szczęściarą, wiem co mówię ostatnio stale prześladował mnie komputerowy pech.
 
Zestaw całkiem prosty. Trzy elementy... Kombinezon, torebka i szpilki.
Aż korciło mnie żeby założyć trampki ale uświadomiłam sobie jak dawno nie miałam na nogach nic innego poza sportowymi butami.
Dla osób, które od jakiegoś czasu obserwują moje "modowe" wygibasy, fakt że owe buty posiadają oczy i uszy nie powinno być zaskoczeniem. Nie będzie też szokujące;)))
Z torebką też pokombinowałam. Kupiłam czarną pikowaną torebkę żeby mieć coś stonowanego i uniwersalnego w szafie. No i po dwóch dniach nie mogłam na nią patrzeć taka była jakaś smutna. Kupiłam naklejki i dopadłam biedaczkę;)
Sądziłam że będę miała coś oryginalnego...3 tygodnie później znalazłam na regale w Zarze prawie identyczną...:/
 Następnym razem będę musiała się bardziej postarać;))

Dziękuję Wszystkim za odwiedziny:) Dziękuję, że przez te kilka miesięcy o mnie nie zapomnieliście:*


Spring

Monday, 4 April 2016 45 comments

 
Hah! Jestem! Wróciłam!
Tak, wiem że to już było ale tym razem serio serio!!!
Nie mam kompletnie nic na swoje usprawiedliwienie....
...Bo to było tak...
Przeprowadzka.
 Wiadomo jak to jest z przeprowadzkami, nieczęsto mamy tyle szczęścia by trafić na mieszkanie w którym swobodnie fruwa wifi. Byłam szczęściarą przy okazji poprzedniej przeprowadzki, tym razem czekałam dobre dwa tygodnie. Gdy już rozemocjonowana i cała w skowronkach zasiadłam przed komputerem nastąpił koniec blogerskiego świata. Komp się zbiesił i kategorycznie odmówił posłuszeństwa. Kilka godzin próbowałam łagodnie z nim pertraktować, następnie go konkretnie ochrzaniłam, grożąc że wyleci przez okno.
Chciałam zapalić z tych nerwów gdy przypomniałam sobie że nie palę, chciałam pożreć tabliczkę czekolady gdy przypomniałam sobie że jestem na diecie.
Gdy po dwóch dniach męki, czyszczenia, instalowania, odinstalowywania ruszył poczułam totalną niemoc...dosłownie.
No i jeszcze skład osobowy w mojej szafie był delikatnie powiedziawszy mało atrakcyjny...ale jest lepiej. Więc wracam i mam nadzieję że mi wybaczycie!:)
 
 
 

#classic

Tuesday, 8 March 2016 26 comments


Zestaw dość klasyczny jak na mnie;)
Mała dopasowana marynarka/żakiecik, buty na obcasie i biała bluzka...do tej pory kombinacja niemożliwa, aczkolwiek jak widać na załączonych obrazkach wykonalna.
Prawda jest taka, że bywają w życiu sytuacje gdy człowiek (nawet tak pokręcony modowo jak ja) musi się ogarnąć i zacząć przypominać kobietę...choćby tylko w wybiórczych sytuacjach:)
Zatem okraszony złotą obrożą i frędzlami klasyczny zestaw, który może posłużyć podczas wizyty we wszelakich instytucjach;)
Wyjdźcie z szoku to tylko wypadek przy pracy;))

Buziaki i do następnego:****



Spring is coming

Wednesday, 2 March 2016 21 comments

Po dłuuuugiej przerwie wracam do blogowania.
Wszystkie zawirowania ostatnich miesięcy odchodzą w przeszłość a wraz z nimi większa część stresu. 
Nie było mnie jakiś czas i mam wyrzuty sumienia, że opuściłam tyle Waszych wpisów ale mam nadzieję że uda mi się wszystko nadrobić. Ogromnie się cieszę, że część z Was odnalazła mnie na nowym blogu i że pojawiają się nowe osoby:)
Kiedyś moją blogową normą były trzy posty na tydzień...nie wiem czy się na tyle ogarnę, zwłaszcza że w nowym miejscu nie mam jeszcze dostępu do internetu...no ale mam nadzieję że jakoś to będzie;)

Co do zestawu, jakoś specjalnie nie poszalałam, raczej postawiłam na wygodę. Nie miałam przy sobie moich ukochanych sneakersów z frędzlami więc zastąpłam je wiązanymi butami na obcasie. Ostatnio stwierdziłam, że te wszystkie sznurowane buty działają na mnie jak magnes. To już chyba moja 5 para w tym klimacie, usprawiedliwia mnie jedynie fakt że 4 z nich kupiłam na niesamowitej wyprzedaży;))
Spódniczka z zeszłego roku, całkiem dobrze się jeszcze spisuje, choć chyba szał na tego typu fason już minął...ja w każdym razie nie mam zamiaru się tym przejmować!

Buziaki Misiaki i oby do szybkiego "zobaczenia" :****


Blue Sunday

Monday, 29 February 2016 25 comments



Tytuł może nieadekwatny do dzisiejszego (dodatkowego w roku dnia).
Post miał się ukazać wczoraj, niestety wieczorem byłam tak zmordowana po podróży że wyczynem było odnalezienie szczoteczki do zębów w walizce i wskoczenie pod prysznic;)
Ostatnio moja aktywność w sieci ogranicza się do insta, nad czym zresztą bardzo ubolewam...na szczęście zanosi się na to że w przyszłym tygodniu będę mogła tu wrócić na dobre:)

Co do zestawu...zbyt koszulowa nie jestem ale gdy zobaczyłam tą cudowną bluzeczkę nie mogłam się powstrzymać i przygarnęłam. Wiem już że był to jeden z najlepszych ciuchowych zakupów ostatnich miesięcy i sądzę że nieraz ją jeszcze pokażę na blogu.

Miłego tygodnia Robaczki!!! Niech moc będzie z Wami i oby do weekendu :****




red dress

Monday, 8 February 2016 34 comments


Zdjęcia z dzisiejszego posta przeleżały na dysku kilka tygodni...
Właściwie nie byłam pewna czy jeszcze kiedyś je pokażę na blogu, ale ten wpis świadczy tylko o tym że mi się udało;)
Wstawiam zatem fotki pstryknięte zimową porą, otulone jeszcze noworocznym białym puchem.
Zarówno zdjęcia na śniegu w długiej czerwonej kiecce jak i sama długa czerwona kiecka były od zawsze moim wielkim blogowym marzeniem.
Cała akcja miała szansę powodzenia jedynie dzięki mojej i Micha determinacji...Mojej bo to całkiem niezłe wyzwanie stać na śniegu w tak cienkiej i przewiewnej sukience i Micha, który objechał wszystkie sklepy H&M w okolicy by to czerwone cudo dla mnie zdobyć;)




Hi!

Monday, 1 February 2016 14 comments


New place, new blog and old me;)

Hej:)
Tak bardzo tęskniłam za blogowaniem że postanowiłam zająć nowy kawałeczek w sieci...
Jeśli któraś z Was śledziła już wcześniej moje poczynania i postanowiła i tu mnie odwiedzić, niech wie że się bardzo z tego powodu cieszę:)
Jeśli wpadłyście tu jako "nowe", proszę rozgośćcie się!
Zaczynam nową przygodę!



Instagram @lookofmermaid


SZABLON BY: PANNA VEJJS.